
















|
- Do kogo należy futbol - felieton
|
- > Inwazja bogaczy, czyli do kogo należy futbol
|
|
Do kogo należy futbol ? Coraz częściej do obcych, których fani czasem instynktownie nie lubią lub wręcz się ich boją... Casus najsławniejszy to oczywiście Roman Abramowicz, naftowy dorobkiewicz z Rosji, który w trzy lata zmienił Chelsea Londyn czekające na mistrzostwo Anglii przez pół wieku w jeden z najsilniejszych klubów świata. Jak najłatwiej zmierzyć jego potęgę? Poziomem nienawiści kibiców innych klubów...
|
|
|
Dyżurny diabeł Manchester United to dziś całkiem sympatyczny diabełek, który nikogo nie przeraża.
Manchester United kończy właśnie pierwszy pełny rok jako własność Amerykanina Malcolma Glazera, którego bez wątpienia bardziej interesuje los Tampa Bay Buccaneers, grupy ciut lepiej zbudowanych od piłkarzy miłośników owalnej piłki, co to nasz futbol postrzegają jako nieszkodliwe dziwactwo dziewcząt lub dla dorastających chłopców.
Aston Villa zostało przejęte przez rodaka Glazera Randy'ego Lernera, ale niewykluczone, że on akurat jest fanem. Dlaczego niewykluczone? Bo nikt nie ma pojęcia, jaka jest prawda.
Eggert Magnusson, który w listopadzie nabył West Ham United, kibicuje bez wątpienia. To prezes Islandzkiej Federacji Piłkarskiej i członek komitetu wykonawczego UEFA.
Portsmouth utrzymuje się w czołówce Premier League, zbierając owoce styczniowej inwestycji Aleksandra Gajdamaka. 30-letni biznesmen z korzeniami rosyjskimi to Francuz, który odkupił klub od serbsko-amerykańskiego przedsiębiorcy Milana Mandaricia. Jego tata Arkady zafundował sobie Beitar Jerozolima, uciekając z Paryża po tym, jak miał zostać aresztowany pod zarzutami oszustw podatkowych, prania brudnych pieniędzy i nielegalnego handlu bronią z Angolą.
Szkockie Hearts włączyło się w rywalizację między Celtikiem a Rangersami dzięki Litwinowi Władimirowi Romanowowi (kibice i gracze protestują przeciwko jego stylowi zarządzania), a londyńskiego Fulham wciąż nie pozbył się urodzony w Egipcie rezydent księstwa Monako Mohamed al Fayed. Kiedyś inwestował z entuzjazmem, po kilkanaście milionów rocznie, i chciał budować drugi Manchester. Dziś traktuje klub jako czysty biznes, z trudem utrzymuje go w pierwszej lidze i najchętniej sprzedałby go przy pierwszej okazji
|
|
|
Bogacze osiedlają się przede wszystkim w Premiership, bo ona marketingowo bije wszystkie rozgrywki świata, ale tak naprawdę obcych inwestorów można znaleźć już wszędzie - od Nowego Jorku (Austriak Dietrich Mateschitz), przez Hiszpanię (Dmitri Piterman był kiedyś prezesem, trenerem i fotografem Racingu Santander, ale potem przeniósł się do Alaves), po Brazylię (Corinthians należące do firmy MSI).
Ten ostatni przypadek jest najbardziej tajemniczy, bo konsorcjum szefuje Kia Joorabchian, osobnik żonglujący takim stosem paszportów i koneksji, że nawet testy DNA mogłyby nie wyjaśnić, skąd się wziął. A przydałoby się, bo proceder przejmowania na własność piłkarzy - skądinąd i u nas niegdyś bardzo popularny - jest niebezpieczniejszy niż handlowanie klubami, czyli bądź co bądź firmami. Jeśli Joorabchian dłużej będzie sterował Javierem Mascherano i Carlosem Tevezem, to może nie tylko sam nie doczekać spektakularnego transferu (ostatnio próbował ich wypchnąć z West Hamu do Atletico Madryt), na którym zarobi grube miliony, ale zrujnować karierę bardzo zdolnych graczy.
|
|
|
Kibice witają obcych właścicieli zazwyczaj nieufnie, zazdroszcząc Realowi, Barcelonie i innym hiszpańskim klubom, gdzie prezesów wybierają w głosowaniu fani. Najbardziej radykalnie zareagowali zwolennicy MU, którzy założyli konkurencyjną drużynę FC United of Manchester (o jego losach czytaj poniżej), obawiając się nie tylko utraty tożsamości, ale i zadłużenia klubu. Pomylili się, ich byli idole wreszcie nawiązali rywalizację z Chelsea, a Glazer obiecał na transfery w 2007 roku co najmniej 25 mln funtów plus taką sumę na jedną megagwiazdę..
Kto będzie następny do wzięcia? Oczywiście kluby angielskie. Przejęciem Newcastle interesuje się konsorcjum zawiązanie przez amerykański fundusz Polygon i United Bank of Switzerland.
Do kupna zadłużonego Liverpoolu przymierzał się już kiedyś premier Tajlandii Thaksin Shinawatra, a teraz blisko 450 mln funtów wykłada szejk Mohammed bin Rashid al Maktoum czy raczej jego inwestycyjny wehikuł - Dubai International Capital. Dwa lata temu kibice potencjalnego właściciela przyjmowali niechętnie, m.in. wskutek swobodnego stosunku do praw człowieka w jego kraju, teraz oporu nie ma, choć DIC należy do rodziny królewskiej, która też nie pomyślała, by ofiarować poddanym w Zjednoczonych Emiratach Arabskich wolne wybory czy choćby wolną prasę.
W każdym razie fani mogą być przynajmniej pewni, że Arabowie nie pójdą w ślady rzeczonego Mateschitza, który Austrię Salzburg i amerykański Metrostars zamienił w Red Bull Salzburg i Red Bull Nowy Jork.
|
- > Manchester bis prze w górę
|
|
Wiosną FC United of Manchester - założony w roku 2005 przez fanów Manchesteru Utd sfrustrowanych wrogim przejęciem klubu przez Malcolma Glazera - wygrał North West Counties Division Two i awansował do NWCFL Division One, czyli przeszedł z dziesiątej do dziewiątej ligi angielskiej.
Rekord frekwencji (6023) padł podczas kwietniowego meczu Great Harwood Town, ale średnio wśród wszystkich niezawodowych klubów w Anglii więcej ludzi przychodzi tylko na mecze Exeter City. Za członkostwo w klubie trzeba zapłacić jednego lub więcej funtów, ale niezależnie od wysokości składki każdy dysponuje tylko jednym głosem.
W listopadzie Zgromadzenie Ogólne przedstawiło plany na najbliższe lata: awans w 2009 roku do Conference North, czyli szóstej ligi angielskiej (co wymaga pięcia się w górą w każdym sezonie); osiągnięcie średniej frekwencji przekraczającej 5 tys. w tym samym okresie; budowa własnego stadionu (10 tys. miejsc) do 2012 roku; założenie drużyny kobiecej w roku 2007.
|
- > Ucieczka przed Putinem?
|
|
450 - za tyle milionów funtów Mohammed bin Rashid al-Maktoum ma kupić Liverpool. Aż 80 mln funtów pójdzie na spłatę długów, za 200 mln zostanie wybudowany nowy stadion Stanley Park, a za 170 szejk przejmie 75 procent akcji klubu.
Powyższy felieton autorstwa Rafała Steca skopiowany został ze strony Gazeta.pl. Publikacja pochodzi z dnia 02-01-2007
|
|
Liga Mistrzów
Chelsea vs Manchester United
 
21 maja 2008, godz. 20:45
? : ?
|
Premiership
Chelsea vs Bolton
 
11 maja 2008
1 : 1
|
| 1. |
Manchester United |
38 |
80:22 |
87 |
| 2. |
Chelsea Londyn |
38 |
65:26 |
85 |
| 3. |
Arsenal |
38 |
72:31 |
83 |
| 4. |
Liverpool |
38 |
67:28 |
76 |
| 5. |
Everton |
38 |
55:33 |
65 |
| 6. |
Aston Villa |
38 |
71:51 |
60 |
| 7. |
Blackburn |
38 |
50:48 |
58 |
| 8. |
Portsmouth |
38 |
48:40 |
57 |
| 9. |
Manchester City |
38 |
45:53 |
55 |
| 10. |
West Ham |
38 |
42:46 |
49 |
|
RONALDO Cristiano - 31
ADEBAYOR Emmanuel - 24
TORRES Fernando - 23
SANTA CRUZ Roque - 19
BERBATOV Dymitar - 15
KEANE Robbie - 15
MWARUWARI Benjamin - 14
TEVEZ Carlos - 14
CAREW John - 13
YAKUBU Ayegbeni - 13
ROONEY Wayne - 12
ANELKA Nicolas - 11
GERRARD Steven - 11
LAMPARD Frank - 10
DROGBA Didier - 8
KITSON Dave - 8
McCARTY Benedict - 8
-------------------------
COLE Joe - 7
KALOU Salomon - 7
BALLACK Michael - 7
ESSIEN Michael - 6
SZEWCZENKO Andrij - 5
ALEX - 2
BELLETTI Juliano - 2
PIZARRO Claudio - 2
WRIGHT-PHILLIPS Shaun - 2
|
|